madomator
madomator.blog.interia.pl
Notki
niedziela, 14 marzec 2010, 16:11 http://madomator.blogspot.com/
Niestety wyczerpał mi się limit miejsca na dane oferowany przez interię (25mB) dlatego powoli i pieczołowicie przenoszę swoje wpisy pod adres:

http://madomator.blogspot.com/ 

Pod tym adresem znajdą się też dalsze aktualizacje. Zapraszam.
sobota, 13 marzec 2010, 18:28 zdobycz z komisu Skarbonka:)
 (cztery krzesła i stół z IKEI łącznie za 400 zł:)
Stół zlokalizowałam już na stronie IKEI. Mój ma tylko innego koloru nogi (takie szare jak krzesło na zdjęciu)


I nabytki z allegro: wypasiona kanapa dla Draka (zmieści się w sypialni pod biurkiem na szczęście):

    i filcowy dywanik oczekujący na turkusową kanapę....

poniedziałek, 08 marzec 2010, 18:25 retro zdjęcie retro szafki zrobione RETROtelefonem
 

I w wersji czytelnej:):

sobota, 06 marzec 2010, 23:49 Posiadam już jedną firankę:)


Jest za długa, ale i tak  lepsza niż folia na drzwiach balkonowych:)  

Trochę jeszcze zdjęć lamby mojej kochanej:)




Teraz trochę ze składu książek:

I na koniec toaletten;)

(własnoręczny dekupaż;)




KONIEC:)
 
sobota, 06 marzec 2010, 12:26 Zakupy w jysku
Raz mi się udało dotrzeć do jyska, znaleźć w nim namacalnie to co w gazetce (zwykle to trudne), zakupić dla M. doniczkę do ogrodu z gliny- taką jak chciała i poszukiwała: Przy okazji obejrzałam całą nową dostawę donicową- fajna:

 
Rozsądek zwyciężał- duże, w granicach 70-80 zł. Kupię później. A potem dotarłam do towaru z ekspozycji. Zrobiło się nierozsądnie i mam kaca moralnego (ale za 120zł:) ) i szafke na przedpokój tymczasową:

No i dobra- wiklinie mówimy już STOP. Meble w salonie będą z tej samej płyty EGGER co kuchnia, tylko na wysoki połysk (MAKASSAR). Ale to dobiero za miesiąc zacznę składać na nie zamówienie i znów będzie bolało.
czwartek, 04 marzec 2010, 16:08 urodzinowe zasilenie dekoracyjne
Kilka dni temu urodzinowo obdarowana zostałam ogromnie, z czego najbliźsi moi postawili na dekroację wnętrz. Cudnie Im dziękuję:) Zaznaczam jednak, że starczy tego dobrego ze względów wszelkich, w tym też logistyczno-przestrzennych, bo niedługo się z tym wszystkim nie pomieszczę w jednym mieszkaniu:) Dopiero co przeprowadziłam bohaterskie wyrzucanie wszystkiego co miało się przydać przez ostatnie 10 lat i się nie przydało (no może prawie wszystkiego...coś tam się zawsze jeszcze przydać może...) żeby gabarytowo się trochę ogarnąć przy rychłej przeprowadzce na pudła, a tu wpłynęły posiłki. Piękne zresztą i wcale ich pozbywać się nie zamierzam. Poglądowe zdjęcia ze strony Home&You zamieszczam dostawy urodzinowej do salonu (poglądowe, gdyż moje poszewki są stalowo-niebiesko-szarościowe)


Za ciosem poszłam i zaszalałam dodatkowo osobiście stalowoszaro salonowo. Czekam teraz na zasłony z tej oto tafty:





Dodatkowo oczekuję na przesyłkę od pośrednika sklepu, w którym te piękne wazony z ważką są. Taką oto:





Wiem Siostra, że to czytasz. Nie. M. nie wie i nie widziała. J.też nie. Tak, będzie bolało:)))))))))))))))

Powrócę zatem do prezentów otrzymanych, tym razem sypialnianych. Jestem od 2 tygodni posiadaczką zapoduszkowanego mieszkania:) Mianowicie dodatkowo, poza zakupionymi wcześniej, od M.iT. otrzymałam:


(gobelinowych sztuk DWIE)

Jak zbiorę te poduchy razem, to w sumie da się na nich spać i łóżko stanie się zbędne. A jaka przestrzeń pozostanie:)

Łazienkowo z Home&You:

Także oświadczam, że posiadając to wszystko (plus 100 kg kieliszków z Krosna i porcelany z Włocławka, sztućców wszelakich, ściereczek, garnków, krajalnicy i innych) drobne AGD i sprzęta stołowe wszelkie zaczynają mi już z szafek wystawać.  Siebie upchnę chyba w tych koszyczkach.
          Zaczynam się zastanawiać, czy ja jakoś tak (przy dużym udziale Najbliższych zresztą) od tyłu się nie urządzam. Nie mam już chyba więcej wymówek i trzeba skombinować jakieś meble zamiast pudeł na to wszystko. Oj będzie bolało:)
czwartek, 25 luty 2010, 12:50 Podpatrzone www.impressionen.de

środa, 10 luty 2010, 13:21 jasna skandynawska lista życzeń
Właściwie zamieszczam te zdjęcia bez komentarza, bo zbędny. Nazbierało mi się ich w różnych notatkowych folderach i nie pamiętam, skąd, czyje i dlaczego. Z góry więc zaznaczam, że nie są to moje zdjęcia i jeśli zajdzie potrzeba, to je usunę.

Zaczynamy:




I odrobina walentynek:

Ostatnie dwa zdjęcia pochodzą ze strony www.camomille.pl i według mnie stanowią świetny pomysł zarówno na dekorację walentynkową, jak i wiosenno-letnie wszelkie:)


Powyżej jest też kilka zdjęć autorstwa wspaniałej fotograf Anny Kern- www.annakern.com


wtorek, 09 luty 2010, 20:26 kuchnia-dokumentacja komórkowa
Nabierało mi się na liście życzeń i insiracji przez ostatnie noce, ale o tym później i dłużej. Dziś WSPANIAŁY PAN KAZIK- stolarz był i naprawił wszystkie moje bolączki z kuchnią związane. Dokumentowałam moją antyczną komórką i aż mi zęby szczęknęły jak przesłałam sobie te zdjęcia na maila. Powoli zasługuje to wszystko na ludzką sesję aparatem a nie tym czymś. (Nowych komórek z aparatami foto też nie lubię. Telefon to telefon a aparat fotograficzny to aparat. Tak myślę i już. Wiem, że taki kompakt to wygoda, sama korzystam z eksponatu muzealnego w tej dziedzinie, ale zdjęcia to wolę z lustrzanki jednak, ostatnio z cyfrowej lustrzanki, bo moja niecierpliwość w oczekiwaniu na wywoływanie klisz została spacyfikowana:)
Tak więc dzieło telefonu chwilowo przedstawiam:

Motylki po lewo są po to by bić je uchwytem od drzwiczek górnych w skrzydło, zamiast rozwalać ścianę. Brzmi barbarzyńsko, ale ja już się z tym pogodziłam. Najpierw oderwałam jednemu czułki niechcący, więc już chyba go nic nie zabije, tylko wzmocni.

A na dowód tego, że lampy są obie i wiszą (jedna zamiast w łazience to w kuchni, ale druga na swoim miejscu) poniższa dokumentacja. Takie zdjęcie powoduje, że nawet leitmotiv jest obrzydliwy, nie?


To chwilowo na koniec i wnętrze cudne, i zdjęcie nie odrzucające. Taki wstęp do listy życzeń chwilowo (chwilowo w znaczeniu lat:) nieosiągalnych:
 Znalezione na www.skonahem.com. Cudna strona:)
czwartek, 21 styczeń 2010, 22:58 podsumowanie mokrej roboty i migawki z łazienki
            Chwilowo w pracach zastój- lampy czekają na powieszenie. Kanapa z sypialni na znalezienie na nią kupca- za duża jest, albo inaczej- jest spoko, tylko sypialnia nieustawna. A ja czekam na lotto.
         W tak zwanym międzyczasie zakończyła się bitwa z łazienką. Wygrał mój utalentowany Ojciec:) Wygrał z fachowcami od glazury- poprawił co się dało, jak widać człowiek uczy się przez całe życie nowych sztuczek. I pomimo, że Pan Tata o blogu pojęcia nie ma (bo by stwierdził, że -stka -jeszcze-ale-już-nie -za-długo- przed-30stką ma lepsze rzeczy do roboty) to ja tu ogłaszam,że jest super zdolny i fenomenalnie wytrwały. Moja druga połowa dla odmiany o blogu wie, więc dodam- nikt nie umie tak sprawnie i cudnie zmontować kanapy VOX jak J. ;P 
Dla równowagi nadzór nieoceniony nad brudną robotą, wykańczanie fachowców i temperowanie moich średnio powiązanych pomysłów wnętrzarskich dla zachowania spójności  wzięła dotychczas na siebie moja Matka. Siostra za to zapewne szykuje się do wyścigów na wrotkach po tej nieprzebytej przestrzeni, a i przez Nią będzie turkusowa kanapa w salonie. (Będziesz na niej spała razem z psem- skoroś tak ją chciała tam widzieć:P)  Tyle podsumowania brudnych prac, teraz "kosmetyka", czyli listwy, progi, karnisze, czyli... pół roku :) :) :) A ja w międzyczasie poszukam mebli. 

Łazienka już zaczyna wyglądać- tylko brudno i bałagan, ale będziemy operować w sobotę. Zgodnie z projektem własnym, wykonanym przez Z. Bossa:) z czerwonym akcentem dodanym przez Panią M.:) wyglądać to miało tak:

Po licznych modyfikacjach, pomyłkach fachowców, złotych myślach "tak to się nie da" i poprawkach ( M. - dizajn, Boss- robocizna, wizualizacje) wygląda na brudno tak:
W sobotę przesadzę kwiatka z wanny, zgarnę akcesoria zbędne plus brud i zawiśnie rękami Bossa i J. dostarczona już lampa:
Zarówno Boss, jak i J. jakoś tak są na nią uczuleni, że niby brzydka, że się komputer zawiesza jak ją na zdjęciu widzą. Mnie i M. się podoba. Sis- będzie głosem przeważającym w ankiecie, ale lampa i tak zawiśnie:)
Nabyłam  niezbędne gadżety łazienkowe. A dziś wyszperałam dodatkowo kosmetyk dla naszej nowej koleżanki pralki.



Linia Maison Belle - słodko pachnące ekologiczne kosmetyki do pielęgnacji ubrań!
"Linię biodegradowalnych płynów do prania i płukania Maison Belle Natural Laundry wyprodukowano z najwyższej jakości składników roślinnych, na bazie 100% mydła roślinnego. Nie zawierają szkodliwych enzymów, wybielaczy, fosforanów i innych chemikaliów.

Każda kropla płynu do prania jest równie skuteczna jak inne wypełnione toksycznymi związkami produkty. Co ważne, preparaty usuwają plamy z tłuszczu, krwi czy soku nawet w umiarkowanych temperaturach. Jedna buteleczka o pojemności 1 litra powinna wystarczyć na 20 prań mechanicznych lub 12 ręcznych"

Więcej informacji i możliwość zakupu tu:  http://maisonbelle.pl/
 
A na koniec znowu lampa:) {lampel}


i trochę skandynawskich wnętrz. 





www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
158
Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
O mnie
madomator
Warszawa
Słówko o mnie
Blog terapeutyczny:) Wpadłam w wir urządzania mieszkania i nie mogę liczyć na zrozumienie domowników w kwestii niekończących się rozmów o wystroju wnętrz.
Zobacz mój profil
Archiwum
Rok 2012
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
32210
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
34
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
0
Zobacz serwisy INTERIA.PL